Kazimierz

Kazimierz to obecnie najmodniejsza i najchętniej odwiedzana przez turystów dzielnica Krakowa.
Nieznane są przyczyny, dla których król Kazimierz Wielki w 1335 roku, powołał do życia to osobne miasto. Historycy snują domysły, że być może była to swoista kara dla gawiedzi krakowskiej za wcześniejszy bunt wójta Alberta z 1312 r., lub próba stworzenia konkurencji handlowej dla butnych mieszczan. Natomiast wieść gminna niesie, że decyzja ta była związana z alkową kochliwego króla, który stworzył osobne miasto dla swej kochanki, pięknej żydówki – Esterki. Nowo powstałe miasto miało rynek, zbudowany na kształt krakowskiego. Na środku stały rzędy kramów wzorem Sukiennic, a od XV wieku ratusz, w którym urzędował wójt i rajcowie. Pod koniec XV w. Jan Olbracht nakazał przenieść do Kazimierza ludność żydowską, co było historycznym momentem oficjalnego utworzenia we wschodniej części miasta dzielnicy żydowskiej. W ciągu niespełna półwiecza Kazimierz stał się najliczniejszą gminą żydowską w Polsce. Dzielnica żydowska oddzielona była od chrześcijańskiej murem, którego resztki do dzisiaj można spotykać w różnych miejscach. Liczne pożary trawiące Kazimierz na przestrzeni wieków zahamowały jego rozwój. W 1800 roku dzielnica została dołączona do Krakowa. Lata 1815-1846, przypadające na okres istnienia Wolnego Miasta Krakowa, umożliwiły dalszy rozwój Kazimierza, zgodnie z ówczesnymi koncepcjami urbanistycznymi, nazywanymi wtedy "planami upięknienia", opracowanymi w latach 40tych przez architekta Karola Kremera. Zlikwidowano mury, a następnie zasypane zostało koryto Wisły, otaczające Kazimierz od północy. Na jego miejscu stworzono nową ulicę Dietla, nazywaną również Plantami Dietlowskimi. Wtedy też powstały m.in.: Plac Nowy, ul. Kupa, Ubogich (obecnie Warschauera) oraz Miodowa. Obecna zabudowa ul. Krakowskiej również jest pokłosiem dziewiętnastowiecznego planu. Na przemianach zachodzących w XIX wieku, zyskał najwięcej Stradom, który stał się zalążkiem krakowskiego centrum komunikacyjnego (stąd odchodziły dyliżanse dalekobieżne). Powstało tutaj wiele nowych ulic, uregulowano bieg i wygląd starych. W drugiej połowie XIX wieku rozwój miasta został zahamowany, a surowa polityka władz austriackich zepchnęła Kazimierz do roli krakowskich slumsów. Właśnie tu, u zbiegu ulic Krakowskiej i Skawińskiej, młody malarz Adam Chmielowski, przerażony ujrzaną nędzą, założył zgromadzenie albertynów i schronisko dla najuboższych.
W owych czasach, codzienna koegzystencja przedstawicieli dwóch kultur nacechowana harmonią i wzajemnym szacunkiem, była życiem bardziej "obok siebie" niż "razem"; Oczywiście obecne były uprzedzenia religijne, które przeradzały się czasami w niekontrolowane rozruchy. Jednakże patrząc na całe wieki wspólnego życia obydwu części jednego miasta to takich zdarzeń było niezwykle mało. Niezaprzeczalne jest istnienie namacalnych dowodów na poprawność współżycia. Czego symbolicznym przykładem jest istniejące do dzisiaj skrzyżowanie ulic o nazwach Bożego Ciała i Rabina Meiselsa.
Ważnym wydarzeniem dla całego Krakowa, a Kazimierza w szczególności, było zainicjowanie w 1880 chowania zasłużonych Polaków w krypcie kościoła na Skałce. Jako pierwsi spoczęli tam Jan Długosz, Wincenty Pol, Lucjan Siemieński, Józef Ignacy Kraszewski, Teofil Lenartowicz, Adam Asnyk, Henryk Siemiradzki oraz Stanisław Wyspiański.
Początek XX wieku przyniósł miastu pewne ożywienie, związane, z uruchomieniem trzeciego mostu na Wiśle, u wylotu ul. Starowiślnej. Nadal jednak pozostawał Kazimierz dzielnicą mocno zacofaną w stosunku do pozostałej części Krakowa. Dzielnicą bardzo dużych kontrastów społecznych i związanych z nimi kontrastów architektonicznych.
Dla miasta, najgorszy okazał się XX wiek, który miał sprawił, że Kazimierz przestał być tym, czym "trwał" przez wieki, czyli miejscem współistnienia dwóch narodów. Czarną kartę w historii Kazimierza stanowią czasy II wojny światowej. Niemcy utworzyli tu, po południowej stronie Wisły w obrębie dzielnicy Podgórze, getto do którego przesiedlona została cała, licząca wówczas blisko 45 tysięcy osób społeczność żydowska Krakowa. Późniejsza likwidacja getta doprowadziła do unicestwienia praktycznie całej społeczności. Nieliczni ocaleli decydowali się na wyjazd z kraju poszukując nowej nadziei w powstającym państwie Izrael. W późniejszym czasie zabytki kultury żydowskiej, szczególnie miejsca kultu religijnego, były regularnie dewastowane i wykorzystywane na przykład w charakterze magazynów amunicji. Nic więc dziwnego, że przez wiele lat dzielnica Kazimierz kojarzyła się z ruderami, czy opuszczonymi domami. Jednak kilkanaście lat temu zaczęła powracać do życia. Ożywienie Kazimierza było w znaczniej mierze rezultatem Festiwalu Kultury Żydowskiej, filmu Stevena Spielberga - Lista Schindlera, a także swego rodzaju modą na sztukę i kulturę żydowską.
Dziś Kazimierz jest sercem nocnego życia Krakowa. To tutaj znajduje się najwięcej pubów, restauracji i kawiarni. Dzielnica przyciąga turystów, dla których zobaczenie Kazimierza jest takim samym obowiązkiem jak spacer po Rynku Głównym Na Placu Żydowskim latem odbywają się liczne festiwale i imprezy, promujące tę piękną dzielnicę. Wszystko to sprawia, że Kazimierz stając się coraz bardziej popularny, skutecznie konkuruje z Rynkiem Głównym.
Krakowski Kazimierz jest miejscem szczególnym i niezwykłym, a zarazem różnorodnym pod względem społecznym, kulturowym, architektonicznym czy religijnym. Na każdej z ulic i w każdej z kamienic historia przeplata się z życiem współczesnym, a tradycja chrześcijańska przenika się z kulturą żydowską. Wśród zabytków Kazimierza warto wymienić:
• Kościół Bożego Ciała, ul. Bożego Ciała
• Kościół OO. Augustianów (św. Katarzyny), ul. Augustiańska
• Kościół Bonifratrów, ul. Krakowska
• Skałkę
• Synagogę Izaaka Jakubowicza, ul. Kupa 16
• Synagoga Kupa, ul. Warszauera 8
• Synagoga Poppera, ul. Szeroka 16
• Synagoga Remuh, ul. Szeroka 40
• Synagoga Stara, ul. Szeroka 24
• Synagoga Tempel - Postępowa, ul. Miodowa 24
• Synagoga Wysoka, ul. Józefa 38
• Ratusz
• Teatr Żydowski
• Zajezdnię przy ul. Św. Wawrzyńca
Źródło:
http://www.kazimierz.com/index.php?t=historia
Wikipedia
Nieznane są przyczyny, dla których król Kazimierz Wielki w 1335 roku, powołał do życia to osobne miasto. Historycy snują domysły, że być może była to swoista kara dla gawiedzi krakowskiej za wcześniejszy bunt wójta Alberta z 1312 r., lub próba stworzenia konkurencji handlowej dla butnych mieszczan. Natomiast wieść gminna niesie, że decyzja ta była związana z alkową kochliwego króla, który stworzył osobne miasto dla swej kochanki, pięknej żydówki – Esterki. Nowo powstałe miasto miało rynek, zbudowany na kształt krakowskiego. Na środku stały rzędy kramów wzorem Sukiennic, a od XV wieku ratusz, w którym urzędował wójt i rajcowie. Pod koniec XV w. Jan Olbracht nakazał przenieść do Kazimierza ludność żydowską, co było historycznym momentem oficjalnego utworzenia we wschodniej części miasta dzielnicy żydowskiej. W ciągu niespełna półwiecza Kazimierz stał się najliczniejszą gminą żydowską w Polsce. Dzielnica żydowska oddzielona była od chrześcijańskiej murem, którego resztki do dzisiaj można spotykać w różnych miejscach. Liczne pożary trawiące Kazimierz na przestrzeni wieków zahamowały jego rozwój. W 1800 roku dzielnica została dołączona do Krakowa. Lata 1815-1846, przypadające na okres istnienia Wolnego Miasta Krakowa, umożliwiły dalszy rozwój Kazimierza, zgodnie z ówczesnymi koncepcjami urbanistycznymi, nazywanymi wtedy "planami upięknienia", opracowanymi w latach 40tych przez architekta Karola Kremera. Zlikwidowano mury, a następnie zasypane zostało koryto Wisły, otaczające Kazimierz od północy. Na jego miejscu stworzono nową ulicę Dietla, nazywaną również Plantami Dietlowskimi. Wtedy też powstały m.in.: Plac Nowy, ul. Kupa, Ubogich (obecnie Warschauera) oraz Miodowa. Obecna zabudowa ul. Krakowskiej również jest pokłosiem dziewiętnastowiecznego planu. Na przemianach zachodzących w XIX wieku, zyskał najwięcej Stradom, który stał się zalążkiem krakowskiego centrum komunikacyjnego (stąd odchodziły dyliżanse dalekobieżne). Powstało tutaj wiele nowych ulic, uregulowano bieg i wygląd starych. W drugiej połowie XIX wieku rozwój miasta został zahamowany, a surowa polityka władz austriackich zepchnęła Kazimierz do roli krakowskich slumsów. Właśnie tu, u zbiegu ulic Krakowskiej i Skawińskiej, młody malarz Adam Chmielowski, przerażony ujrzaną nędzą, założył zgromadzenie albertynów i schronisko dla najuboższych.
W owych czasach, codzienna koegzystencja przedstawicieli dwóch kultur nacechowana harmonią i wzajemnym szacunkiem, była życiem bardziej "obok siebie" niż "razem"; Oczywiście obecne były uprzedzenia religijne, które przeradzały się czasami w niekontrolowane rozruchy. Jednakże patrząc na całe wieki wspólnego życia obydwu części jednego miasta to takich zdarzeń było niezwykle mało. Niezaprzeczalne jest istnienie namacalnych dowodów na poprawność współżycia. Czego symbolicznym przykładem jest istniejące do dzisiaj skrzyżowanie ulic o nazwach Bożego Ciała i Rabina Meiselsa.
Ważnym wydarzeniem dla całego Krakowa, a Kazimierza w szczególności, było zainicjowanie w 1880 chowania zasłużonych Polaków w krypcie kościoła na Skałce. Jako pierwsi spoczęli tam Jan Długosz, Wincenty Pol, Lucjan Siemieński, Józef Ignacy Kraszewski, Teofil Lenartowicz, Adam Asnyk, Henryk Siemiradzki oraz Stanisław Wyspiański.
Początek XX wieku przyniósł miastu pewne ożywienie, związane, z uruchomieniem trzeciego mostu na Wiśle, u wylotu ul. Starowiślnej. Nadal jednak pozostawał Kazimierz dzielnicą mocno zacofaną w stosunku do pozostałej części Krakowa. Dzielnicą bardzo dużych kontrastów społecznych i związanych z nimi kontrastów architektonicznych.
Dla miasta, najgorszy okazał się XX wiek, który miał sprawił, że Kazimierz przestał być tym, czym "trwał" przez wieki, czyli miejscem współistnienia dwóch narodów. Czarną kartę w historii Kazimierza stanowią czasy II wojny światowej. Niemcy utworzyli tu, po południowej stronie Wisły w obrębie dzielnicy Podgórze, getto do którego przesiedlona została cała, licząca wówczas blisko 45 tysięcy osób społeczność żydowska Krakowa. Późniejsza likwidacja getta doprowadziła do unicestwienia praktycznie całej społeczności. Nieliczni ocaleli decydowali się na wyjazd z kraju poszukując nowej nadziei w powstającym państwie Izrael. W późniejszym czasie zabytki kultury żydowskiej, szczególnie miejsca kultu religijnego, były regularnie dewastowane i wykorzystywane na przykład w charakterze magazynów amunicji. Nic więc dziwnego, że przez wiele lat dzielnica Kazimierz kojarzyła się z ruderami, czy opuszczonymi domami. Jednak kilkanaście lat temu zaczęła powracać do życia. Ożywienie Kazimierza było w znaczniej mierze rezultatem Festiwalu Kultury Żydowskiej, filmu Stevena Spielberga - Lista Schindlera, a także swego rodzaju modą na sztukę i kulturę żydowską.
Dziś Kazimierz jest sercem nocnego życia Krakowa. To tutaj znajduje się najwięcej pubów, restauracji i kawiarni. Dzielnica przyciąga turystów, dla których zobaczenie Kazimierza jest takim samym obowiązkiem jak spacer po Rynku Głównym Na Placu Żydowskim latem odbywają się liczne festiwale i imprezy, promujące tę piękną dzielnicę. Wszystko to sprawia, że Kazimierz stając się coraz bardziej popularny, skutecznie konkuruje z Rynkiem Głównym.
Krakowski Kazimierz jest miejscem szczególnym i niezwykłym, a zarazem różnorodnym pod względem społecznym, kulturowym, architektonicznym czy religijnym. Na każdej z ulic i w każdej z kamienic historia przeplata się z życiem współczesnym, a tradycja chrześcijańska przenika się z kulturą żydowską. Wśród zabytków Kazimierza warto wymienić:
• Kościół Bożego Ciała, ul. Bożego Ciała
• Kościół OO. Augustianów (św. Katarzyny), ul. Augustiańska
• Kościół Bonifratrów, ul. Krakowska
• Skałkę
• Synagogę Izaaka Jakubowicza, ul. Kupa 16
• Synagoga Kupa, ul. Warszauera 8
• Synagoga Poppera, ul. Szeroka 16
• Synagoga Remuh, ul. Szeroka 40
• Synagoga Stara, ul. Szeroka 24
• Synagoga Tempel - Postępowa, ul. Miodowa 24
• Synagoga Wysoka, ul. Józefa 38
• Ratusz
• Teatr Żydowski
• Zajezdnię przy ul. Św. Wawrzyńca
Źródło:
http://www.kazimierz.com/index.php?t=historia
Wikipedia









