Twój profil

Zaloguj 

Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się »


Adam Ziemianin – Muszyna

Adam Ziemianin, miły starszy pan z siwą bródką, urodzony w 1948 roku, w Muszynie. Jest polonistą i dziennikarzem. Pisał, między innymi dla, „Gazety Krakowskiej”. Jego pierwszy tomik poezji ukazał się w 1975 roku, od tamtego czasu wydał ich ponad dwadzieścia.

Najbardziej znane to Makatki, czyli obrazki z codzienności; czasem liryczne, czasem dowcipne, z nutką ironii. Jak każdy niemal poeta, Adam Ziemianin posiada swoją muzę – ukochaną żonę Marię, która pojawia się tu i ówdzie w przepięknych wierszach. Drugą jego wielką miłością niezmiennie pozostaje Muszyna i ulica Ogrodowa, gdzie pod numerem 56 stoi Zielony Dom, miejsce gdzie wychował się poeta, obecnie mieszkający w Krakowie.

Po jego twórczość sięgała Wolna Grupa Bukowina, Elżbieta Adamiak, przede wszystkim jednak jego wiersze znane są z wykonań Starego Dobrego Małżeństwa.

Na ulicę Ogrodową można trafić na dwa sposoby. To zależy czy się do Muszyny przyjeżdża autobusem, czy też pustym zazwyczaj pociągiem, z którego o ile w ogóle ktoś wysiada, to właśnie tutaj, na stacji Muszyna. W pierwszym przypadku trzeba wysiąść na rynku i wypatrzyć niepozorny skręt w wąską uliczkę, gdzieś między kioskiem Ruchu, a sklepem spożywczym, tam gdzie kierują nas żółte znaki szlaku turystycznego do Powroźnika. I już jesteśmy na Ogrodowej, której drugi koniec znajduje się właśnie przy stacji kolejowej – trzeba tylko pokonać kładkę nad torami i ….już.

Wszyscy, którzy oczekują tu fajerwerków i wielkich atrakcji będą rozczarowani. Jest to cicha i spokojna, niczym specjalnym niewyróżniająca się ulica. Miejsce raczej dla koneserów i sympatyków Muszyny. Zresztą to taka jej kwintesencja. Wzdłuż ulicy można podziwiać piękne, drewniane wille uzdrowiskowe, które czasy świetności mają już za sobą; jest willa Marzenie, Józefa, Romanówka, niektóre ciągle czekają na gości.

Atmosfera z wierszy Ziemianina ciągle unosi się nad Ogrodową i nie zabił jej na szczęście żaden supermarket ani apartamentowiec. Rzeczywiście pełno jest ogrodów na Ogrodowej, jest kapliczka, są psy, szalejące piwonie, wszystko jak trzeba. Aż by się chciało zobaczyć bohaterów – Jana Sopla, Głupiego Gienka i Ewę z ogrodu, ale to czy istnieją naprawdę i w którym z parterowych domków mieszkają, niech już lepiej pozostanie tajemnicą.

O rzut kamieniem, przy wspominanym już żółtym szlaku znajduje się bardzo ciekawy, chociaż zniszczony muszyński kirkut, kolejne miejsce przypominające atmosferę galicyjskich miasteczek. A nad tym wszystkim, na drugim brzegu Popradu górują ruiny średniowiecznego zamku, strzegącego dawnego traktu handlowego.

oprac. Agnieszka Krupnik
 


« Powrót